Przez lata wielu właścicieli nieruchomości musiało pogodzić się z niekorzystnymi wyrokami sądów, w których przedsiębiorstwa przesyłowe skutecznie powoływały się na zasiedzenie służebności. Oznaczało to w praktyce jedno: urządzenia przesyłowe pozostawały na prywatnych gruntach bez jakiejkolwiek zapłaty, a właściciel tracił możliwość dochodzenia swoich praw. Najnowsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego diametralnie zmienia ten obraz i – w określonych przypadkach – otwiera drogę do ponownej walki o sprawiedliwość.
Wyrok TK – Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia, wydany w sprawie o sygnaturze P 10/16, zakwestionował utrwaloną przez lata praktykę polegającą na „darmowym” przejmowaniu przez przedsiębiorstwa przesyłowe praw do cudzych nieruchomości. Trybunał uznał, że takie działania naruszały konstytucyjną ochronę prawa własności. Dla właścicieli gruntów oznacza to realną, choć ograniczoną w czasie, szansę na wznowienie prawomocnie zakończonych spraw.

Dlaczego ten wyrok TK ma tak duże znaczenie?
Aby zrozumieć wagę wyroku, warto przypomnieć, czym w ogóle jest służebność przesyłu. To prawo, które pozwala przedsiębiorstwu korzystać z cudzej nieruchomości w zakresie niezbędnym do posadowienia i eksploatacji urządzeń, takich jak linie energetyczne, gazociągi czy wodociągi. Co do zasady służebność ta powinna być ustanowiona za wynagrodzeniem – albo w drodze umowy, albo na mocy orzeczenia sądu.
Problem polegał na tym, że zanim wprost uregulowano służebność przesyłu w kodeksie cywilnym, sądy dopuszczały możliwość zasiedzenia tzw. służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu. W praktyce prowadziło to do sytuacji, w której przedsiębiorstwa przez lata korzystały z cudzych gruntów bez umowy i bez zapłaty, a po upływie odpowiedniego czasu uzyskiwały ochronę prawną. Trybunał Konstytucyjny uznał, że taka konstrukcja była sprzeczna z fundamentalnymi zasadami ochrony własności.
Co wyrok TK oznacza: Wznowienie postępowania – nadzwyczajna, ale realna możliwość
Skutkiem wyroku Trybunału nie jest automatyczne „unieważnienie” dawnych orzeczeń. Prawo przewiduje jednak mechanizm, który pozwala je zakwestionować – jest nim wznowienie postępowania cywilnego. To nadzwyczajny środek prawny, który umożliwia ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej prawomocnym wyrokiem, jeśli zapadła ona na podstawie przepisów uznanych później za niezgodne z Konstytucją.
W kontekście służebności przesyłu oznacza to, że właściciele nieruchomości, których wnioski zostały oddalone wyłącznie dlatego, że sąd przyjął zasiedzenie po stronie przedsiębiorcy, mogą dziś spróbować wznowić swoje sprawy. Kluczowe jest jednak to, że nie każda przegrana sprawa kwalifikuje się do wznowienia. Decydujące znaczenie ma przyczyna oddalenia roszczenia.
Wyrok TK: Kiedy wznowienie jest możliwe, a kiedy nie?
Szansa na wznowienie postępowania pojawia się tylko wtedy, gdy sąd odmówił ustanowienia służebności przesyłu właśnie z powodu przyjęcia zasiedzenia. Jeżeli natomiast oddalenie wniosku wynikało z innych okoliczności – na przykład istnienia decyzji administracyjnej dającej przedsiębiorstwu prawo do korzystania z nieruchomości – wyrok Trybunału nie otwiera drogi do ponownego rozpoznania sprawy.
To bardzo istotne rozróżnienie, ponieważ w praktyce wiele postępowań miało charakter wielowątkowy. Dlatego każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, opartej na aktach sądowych i uzasadnieniu zapadłego orzeczenia.
Trzy miesiące po wyroku TK, które mogą zdecydować o wszystkim
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie działa w nieskończoność. Ustawodawca przewidział krótki, trzymiesięczny termin na złożenie skargi o wznowienie postępowania, liczony od momentu wejścia w życie orzeczenia. To niezwykle mało czasu, zwłaszcza że skarga musi spełniać wszystkie wymogi formalne pozwu i być solidnie uzasadniona.
W praktyce oznacza to konieczność szybkiego zgromadzenia pełnej dokumentacji – zarówno tej z wcześniejszego postępowania sądowego, jak i dotyczącej samej nieruchomości oraz urządzeń przesyłowych. Dodatkowym ograniczeniem jest granica dziesięciu lat od uprawomocnienia się wyroku. Po jej przekroczeniu wznowienie jest co do zasady niedopuszczalne, chyba że właściciel był faktycznie pozbawiony możliwości działania.
Co może się wydarzyć po złożeniu skargi?
Złożenie skargi o wznowienie to dopiero początek drogi. Sąd najpierw bada jej dopuszczalność i poprawność formalną. Dopiero po pozytywnym przejściu tego etapu sprawa wraca na wokandę. Jeżeli sąd uzna argumenty właściciela, może uchylić wcześniejsze orzeczenie i ponownie rozpoznać sprawę, tym razem bez opierania się na zakwestionowanej konstrukcji zasiedzenia.
W skrajnym, ale realnym scenariuszu może to doprowadzić do ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem, a więc do sytuacji, o którą właściciel bezskutecznie walczył przed laty.
Więcej o służebności przesyłu przeczytasz tutaj…
Co dalej z orzecznictwem po wyroku TK?
Równolegle z wyrokiem Trybunału pojawiają się sygnały, że problem zasiedzenia służebności przesyłu wcale nie został definitywnie zamknięty. Brak jednoznacznego stanowiska najwyższych instancji sprawia, że to sądy powszechne będą musiały mierzyć się z nową falą skomplikowanych sporów. Każda taka sprawa stanie się w istocie testem tego, jak głęboko wyrok Trybunału wpłynie na praktykę orzeczniczą.
Jedno jest jednak pewne – pozycja właścicieli nieruchomości została wzmocniona. Prawo własności ponownie znalazło się w centrum uwagi, a argument „bo tak było od lat” przestał być wystarczający.
O słupach na działce możesz przeczytać tutaj…
Podsumowanie
Wyrok TK -Trybunału Konstytucyjnego w sprawie służebności przesyłu to jeden z najważniejszych sygnałów dla właścicieli gruntów od wielu lat. Nie daje on automatycznej wygranej, ale przywraca realną możliwość walki o swoje prawa tam, gdzie wcześniej była ona zamknięta. Warunkiem jest szybkie działanie, dobra analiza wcześniejszego wyroku i starannie przygotowana skarga o wznowienie postępowania.
Dla wielu właścicieli może to być ostatnia szansa na to, by ograniczenie ich prawa własności zostało wreszcie uczciwie rozliczone.
